malarstwo i Ty - sztuka z bliska

®

Drogi Internauto! Jedyne co w życiu jest na pewno za darmo, to łaska Boża. Zazwyczaj więc komfort życia poprawiają te sytuacje, w których wiadomo jak i ile można lub trzeba zapłacić za dany produkt lub usługę. Dlatego jeśli moje strony i ich zawartość okażą się dla Ciebie przydatne, interesujące lub nawet jakoś potrzebne weź, proszę, pod uwagę, że tu jest dużo gratisów, czyli promocji. Mam nadzieję, że Cię to zachęci do zamówienia moich gwaszy. Nawet całej kolekcji. Informację o moich kwalifikacjach do świadczenia „usług edukacyjnych w zakresie kultury i sztuki w tym malarstwa” znajdziesz m. in. tu. Uprzejmie informuję, że akceptacja mojej strony oraz te treści, które niosą pomoc w ważnych życiowych sprawach (wiem z własnego doświadczenia, że czasem może pomóc jedno zdanie, choć nie sposób z całą pewnością przewidzieć komu które), nie mieszczą się w kategoriach komercyjnych, czyli nie są gratisem i nie są promocją mojej działalności gospodarczej.

Flaga Szwecji Flaga Francji Flaga Polski

Rozmaitości: Rozumiem to tak, a Ty?Rozmaitości: nasze eko

Wartości intelektualne na obrazach i w słowach - przestrzenie życia?

Mam nadzieję, że tak, dlatego to co zawiera ta strona najpierw spróbuj chociaż przejrzeć, potem może odrobinę poczytaj, a jeśli masz więcej sił, pooglądaj, a jak masz też więcej czasu, weź na chwilę pod uwagę.

Malarstwo - fascynująca dziedzina sztuki?

Jeśli malarstwo, to na pewno tak. Proponuję Ci „zapisanie” się na kurs Malarstwo i Ty - START, następnie - jeśli chcesz - oglądnij moje gwasze: krakowsko-łagiewnickienajnowsze, a  potem - w kolejnej chwilce wolnego czasu - przeczytaj coś o mnie i sprawdź czy zainteresują Cię moje książki. Zajrzyj koniecznie do nowości, a jak chcesz, to na stronę o ofercie firmy.

Zapraszam na nowy kurs: Malarstwo i Ty - „pojęcia”.

Malarstwo i Ty - START, to krótki kurs malarstwa, który prowadziłam w mojej pracowni od marca 2010 do grudnia 2012 roku (książka z kursem w przygotowaniu; ukaże się, jeśli będzie ponad 200 listownych zamówień).

Wszystkich uczestników pracownianej wersji kursu serdecznie pozdrawiam, a wszystkich zainteresowanych nauką malarstwa i rysunku na kursie Malarstwo i Ty - START zachęcam do podjęcia nauki (patrz: nowości, notatka w dacie 3 i 21 sierpnia 2015 roku),

Renata Kucharska

Jeśli chcesz, poczytaj opinie o kursie.

Uprzejmie informuję, że wszelkie kopiowanie, powielanie, wykorzystywanie całości lub części mojej pracy twórczej bez mojej zgody jest zabronione zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. O prawie autorskim i prawach pokrewnych. To nie dotyczy linków do mojej strony (coś takiego zazwyczaj jest pomocą, reklamą, dobrą wolą itd.).

Zachęcam do korzystania z umieszczonych w witrynie informacji nie tylko o malarstwie, o sztuce, ale także o pięknie:

Podobno tyle widzimy, ile wiemy. A jak widzimy piękno?

Starożytni Grecy widzieli je w rzeczach (kształty, barwa) i dźwiękach. Potrafili też dostrzec piękno myśli i obyczajów. „Filozofowie klasycznej Grecji za najprawdziwsze piękno mieli właśnie duchowe, moralne piękno charakteru, umysłowe piękno myśli” (W. Tatarkiewicz). Możemy wyróżnić trzy znaczenia słowa „piękno”:

Wielka Teoria, to pomysł starożytnych na opisanie, czym jest piękno. Ogólnie można powiedzieć, że „piękno polega na proporcji części”, ale w przypadku Wielkiej Teorii bardzo dokładnie je określono. W sztukach wizualnych stwierdzono, że „piękno pojawia się jedynie w przedmiotach, których części mają się do siebie jak liczby proste: jeden do jednego, jeden do dwóch, dwa do trzech itd. Szczegółowy wykład Wielkiej Teorii zachował się w słynnym traktacie Witruwiusza o architekturze. Platon stwierdził, że „zachowanie miary i proporcji jest zawsze piękne”, a „brzydota jest brakiem miary”. Wielką Teorię skrytykował dopiero pod koniec starożytności Plotyn, który zauważył, że nie tylko przedmioty złożone są piękne. Piękne jest także światło. Jego teoria piękna mówiła, że piękno polega na „proporcji i blasku”. W końcu ukształtowały się dwie równoległe linie teorii piękna:

Z Wielką Teorią łączono tezę, że prawdziwe piękno poznajemy przez rozum, a nie zmysłami. Starożytni Grecy uważali za dogmat to, że świat jest piękny. Kiedy filozofowie postawili sobie pytanie: „dlaczego świat jest piękny?” wkrótce znaleźli odpowiedź: „bo jest dziełem Boga”. Pitagorejczycy, Platon, Arystoteles zakładali, że piękno jest obiektywne: „To, co piękne jest piękne nie ze względu na coś innego, ale piękne zawsze i dla siebie” (Platon). Z kolei św. Tomasz z Akwinu uważał, że „nie dlatego coś jest piękne, że to kochamy, lecz dlatego kochamy, że coś jest piękne”. Ten filozof wymyślił też definicję piękna: „piękne są rzeczy, które podobają się, gdy się je ogląda”.

Kryzys Wielkiej Teorii pojawił się dopiero w XVIII wieku, a więc 2000 lat! po jej powstaniu. W jej krytyce najdalej poszli romantycy, którzy odkryli piękno w braku regularności, w malowniczości i w wyrażaniu uczuć. Klasyczna teoria zdolność rozpoznawania piękna przypisywała rozumowi, natomiast romantycy uważali, że to poprzez wyobraźnię, smak, a nawet specjalny „zmysł piękna” potrafimy to piękno dostrzec. W wieku XX stało się natomiast coś niezwykłego. Niektórzy doszli do wniosku, że piękno jest w zasadzie bez znaczenia, a w sztuce chodzi najbardziej o wywołanie jakiegoś rodzaju szoku u odbiorcy. Guillaume Apollinaire wręcz stwierdził, że „brzydotę lubimy dziś równie jak piękno”. No cóż, dziś wydaje się, że takie myślenie nie wytrzymuje próby czasu, a staranie o oderwanie sztuki od piękna nie powiodło się, ponieważ piękno, ale prawdziwe, to, ale moim zdaniem, składowa także sztuki i wcale, pisząc te słowa, nie bronię kiczu.

W ramach podsumowania:

Dla starożytnych Greków piękno było właściwością świata, świat fascynował ich swoim pięknem i pragnęli owo piękno dostrzegać i wydobywać tak, aby stawało się jeszcze bardziej widoczne. Na początku XX wieku stwierdzono, że „piękno jest znaczącą formą, a znaczenie formom nadaje artysta, formy przyrody go nie posiadają”. Dla starożytnych rozum pozwalał na postrzeganie piękna. Inaczej w XVIII wieku - drogą do piękna stała się wyobraźnia i smak. W starożytności uznano, że piękno jest wartością obiektywną, natomiast w XVIII wieku pojawiły się poglądy o subiektywizmie piękna. Wreszcie w XX wieku próbowano oderwać sztukę od piękna twierdząc, że piękno jest formą ograniczającą wolność sztuki, a sztuka bardziej niż zachwycać, powinna szokować. W czasach współczesnych, przy całej fascynacji różnorodnością, wydaje się jednak możliwe wyczuwać spory głód mądrej estetyki, w moim osobistym przekonaniu, czerpiącej z dziedzictwa kultury chrześcijańskiej.

Bibliografia:

Powyższy tekst napisałam na początku 2010 roku. Zawierał bardzo dużo błędów, ale do dziś (9 grudnia 2014 roku) nikt mi na to nie zwrócił uwagi, więc poprawiam sama (teraz błędów jest mniej), a przecież wiadomo od jakiś dwóch tysięcy lat, że upomnienie w cztery oczy jest sposobem znajdywania prawdziwych przyjaciół. Umiejętne upominanie to uczynek miłosierdzia.

Krótki utwór tekstowy:

O! „Kocham” Kraków, bo to nie grzech.

Krótka obrona magistrów sztuki:

Nie jest prawdą, że dobrzy malarze są dlatego dobrzy, że są pouszkadzani. To paskudne pomówienie. Niestety spotkałam się z tego typu zdaniem na temat twórców. Dlatego oburzona, oświadczam: żeby malować profesjonalnie trzeba mieć silne nerwy i bardzo dobry kontakt z własnymi emocjami. Kto nie ma, nie powinien się brać za ten zawód. Tzw. terapia sztuką to coś zupełnie innego. Zaświadczenie niech będzie potwierdzeniem, że byłam sprawdzić.

Krótka podpowiedź jak się regenerować, kiedy się maluje profesjonalnie:

Od czasu do czasu zaaplikować sobie szybkie chodzenie; od czasu do czasu wypić lampkę dobrego wina (dot. osób nieuzależnionych); od czasu do czasu dobrze się wyspać; od czasu do czasu zająć się rozumieniem tekstu, a nie obrazu; od czasu do czasu zrobić sobie opuszkami palców automasaż głowy.

Krótka aprobata dla malarzy malujących amatorsko:

Malarstwo malarzy amatorów jest mało świadome, ponieważ świadomość tego co się robi na podobraziu uzyskuje się w drodze przynajmniej kilkuletniego kształcenia akademickiego, ale niekoniecznie musi malarzowi zależeć na tej świadomości, więc można z całą pewnością wybrać dla siebie malarstwo amatorskie i może to być jak najbardziej świadomy wybór, a nie jakaś życiowa porażka. Malarze amatorzy mogą z powodzeniem sprzedawać swoje prace, ponieważ ich malarstwo jest łatwiejsze w odbiorze. Pozostają jednak w pewnego rodzaju ciemności twórczej, której nie mają malarze profesjonalni.

Krótki utwór tekstowy:

Nawrócenie to życie i zwycięstwo miłości, a drogą do tego zwycięstwa - miłosierdzie. Prawda, że prawda?

21 grudnia 2014 r.

Krótki utwór tekstowy:

Pewnego razu spotkałam miłość. Zdumienie zajęło mi kilka miesięcy lub kilka lat. Kiedy się skończyło, przyszło wreszcie pojęcie:

- Ale cicha i piękna. Jak wiosna.

12 lutego 2015 r.

Krótki utwór tekstowy:

Nawrócenie, jego sens, to jest wiara w Bożą miłość do nas, wiara która owocuje czynem. To wiara w to, że Pan Jezus nie potrzebuje naszej pomocy w znaczeniu, że sobie bez nas nie poradzi, ale potrzebuje w tym znaczeniu, że miłość bliźniego, pomoc potrzebującym uszczęśliwia nas, czyli kochane dzieci Boże. Nawrócenie to jest odrzucenie myślenia handlowego w relacjach niebiznesowych, odrzucenie myślenia magicznego wszędzie, a wiara w relacje miłości pomiędzy człowiekiem, a człowiekiem i pomiędzy Bogiem, a człowiekiem. Nie otrzymujemy Bożych łask, ponieważ uczyniliśmy dobry uczynek, w nagrodę, ale z Bożej miłości, z Bożej woli, ale dlatego bierzemy się za dobre uczynki, ponieważ to nas uszczęśliwia, ponieważ taka jest nasza natura. Tak zostaliśmy stworzeni. Miłość potrzebuje środowiska wolności, a więc nie za coś coś, bo wtedy faktycznie najlepsze pozostaje XVI-wieczne świętojanowe i genialne nic, a z miłości.

18 kwietnia 2015 r.

© malarstwo i Ty Renata Kucharska, 2010-2016.